Doszłam dziś do wniosku, że mój 5 letni związek to była niewola, ja jak ptaszek w klatce, uzależniona od widzimisię partnera, osoby zaborczej, agresywnej i nieufnej...
Niewola emocjonalna i uczuciowa, uzależnienie, manipulacja i zaborczość to są cechy, które z pewnością ostatecznie wykończą każdy związek. Ja, bynajmniej, nie mam natury niewolnicy, a uległa jestem, ale do czasu. Jeśli ktoś nadużywa swej "władzy" wobec mnie, z pewnością z czasem uwolnię się z klatki i odfrunę......